Noc z poniedziałku na wtorek, z 1 na 2 września, zapowiada się niezwykle ekscytująco dla wszystkich miłośników nocnego nieba. Zgodnie z najnowszymi prognozami, istnieje bardzo duża szansa na zaobserwowanie zorzy polarnej nad Polską. To rzadkie i niezwykle widowiskowe zjawisko, zazwyczaj zarezerwowane dla mieszkańców krajów skandynawskich, może dziś rozbłysnąć również nad naszymi głowami. Wszystko za sprawą silnej burzy geomagnetycznej, która jest efektem niedawnej, wzmożonej aktywności Słońca. Jeśli tylko warunki pogodowe dopiszą, a niebo będzie bezchmurne, czeka nas prawdziwie magiczny spektakl. Podpowiadamy, gdzie i jak najlepiej przygotować się do obserwacji.
Skąd bierze się zorza polarna w Polsce?
Zorza polarna to zjawisko świetlne, które powstaje w górnych warstwach ziemskiej atmosfery. Jej źródłem jest Słońce, które nieustannie emituje strumień naładowanych cząstek, zwany wiatrem słonecznym. Gdy wiatr ten jest szczególnie silny, na przykład po koronalnym wyrzucie masy, uderza on w magnetosferę Ziemi, czyli w naturalne pole magnetyczne naszej planety. Cząstki te są wówczas kierowane w okolice biegunów magnetycznych, gdzie z ogromną energią wnikają w atmosferę. Tam zderzają się z atomami tlenu i azotu, wzbudzając je i zmuszając do świecenia.



Zazwyczaj zjawisko to jest widoczne jedynie w tak zwanym owalu zorzowym, czyli w pasie wokół bieguna. Jednak podczas silnych burz geomagnetycznych, owal ten znacząco się rozszerza, sięgając na południe aż do szerokości geograficznej, na której leży Polska. To właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia dzisiejszej nocy. To rzadka okazja, aby zobaczyć to niezwykłe zjawisko bez konieczności dalekich podróży na północ.
Gdzie szukać zorzy? Najlepsze miejsca do obserwacji.
Najważniejszym czynnikiem, który decyduje o sukcesie obserwacji, jest wybór odpowiedniego miejsca. Absolutną podstawą jest ucieczka od zanieczyszczenia świetlnego, czyli od łuny generowanej przez miasta i wsie. Im ciemniejsze niebo, tym więcej będziemy w stanie dostrzec. Najlepiej wybrać się za miasto, na otwartą przestrzeń, taką jak pole, łąka czy wzgórze, z której mamy dobry, niezasłonięty widok na północny horyzont. Warto unikać miejsc otoczonych wysokimi drzewami czy budynkami.



Kluczowy jest właśnie kierunek północny. To tam, nisko nad horyzontem, zorza polarna w Polsce pojawia się najczęściej. Może ona przybierać różne formy, od delikatnej, zielonkawej lub różowej łuny, aż po dynamicznie poruszające się, pionowe słupy światła. Pamiętajmy, że to, co zobaczymy na własne oczy, może być znacznie subtelniejsze niż na zdjęciach, ponieważ ludzkie oko słabiej rejestruje kolory w ciemności.
O której godzinie patrzeć w niebo?
Choć pierwsze próby obserwacji można podejmować już po zapadnięciu zmroku, to najlepsze warunki do oglądania zorzy polarnej panują zazwyczaj w środku nocy. Optymalny czas na obserwacje to okres między godziną 22:00 a 2:00 w nocy. To właśnie wtedy niebo jest statystycznie najciemniejsze, a ewentualna łuna od zachodzącego słońca już dawno zniknęła. Warto uzbroić się w cierpliwość, ponieważ zorza polarna jest zjawiskiem bardzo dynamicznym.




Może ona pojawić się na kilkanaście minut, następnie zniknąć, a po pewnym czasie znów rozbłysnąć z jeszcze większą siłą. Dlatego nie warto zniechęcać się po kilku minutach bezowocnego wpatrywania się w niebo. Dajmy sobie i swoim oczom czas. To nieprzewidywalność i ulotność czynią to zjawisko jeszcze bardziej magicznym i wyjątkowym.
Jak się przygotować do obserwacji? Praktyczne porady.
Obserwacja zorzy polarnej nie wymaga żadnego specjalistycznego sprzętu. W przeciwieństwie do oglądania planet czy mgławic, tutaj teleskop czy lornetka bardziej przeszkadzają niż pomagają, ponieważ zawężają pole widzenia. Naszym najlepszym instrumentem jest nieuzbrojone oko. Najważniejszym elementem przygotowań jest więc zapewnienie sobie komfortu. Warto zabrać ze sobą koc, karimatę lub leżak, aby móc wygodnie położyć się na plecach i bez bólu karku obserwować całe niebo.




Należy również pamiętać, że nasze oczy potrzebują około 20-30 minut, aby w pełni zaadaptować się do ciemności. W tym czasie należy unikać patrzenia w jasne ekrany telefonów. Jeśli potrzebujemy światła, najlepiej użyć latarki z czerwonym filtrem, która nie zaburza akomodacji wzroku. Noce na początku września bywają chłodne, dlatego ciepłe ubranie i termos z gorącą herbatą to również bardzo dobry pomysł.
Czy na pewno ją zobaczymy? Sprawdź prognozę.
Nawet przy najkorzystniejszych prognozach aktywności słonecznej, nasze plany może pokrzyżować pogoda. Pełne zachmurzenie niestety całkowicie uniemożliwi obserwację zorzy. Dlatego przed wyruszeniem w teren, koniecznie sprawdź szczegółową, lokalną prognozę pogody na dzisiejszą noc. Warto również śledzić dynamiczne mapy satelitarne, które pokazują przemieszczanie się chmur w czasie rzeczywistym. Czasem wystarczy odrobina cierpliwości, aby doczekać się okna pogodowego i czystego nieba.
Dla bardziej zaawansowanych obserwatorów, przydatne mogą być specjalistyczne strony i aplikacje, które podają tak zwaną prognozę zorzy. Pokazują one w czasie rzeczywistym wskaźnik aktywności geomagnetycznej, czyli indeks Kp. Im wyższa jego wartość, tym większa szansa na zobaczenie zorzy na naszych szerokościach geograficznych. Niezależnie od wszystkiego, warto spróbować, bo okazja do zobaczenia zorzy polarnej w Polsce nie zdarza się często.