Oficjalny start zamówień przedpremierowych na nową produkcję studia Rockstar Games zbliża się wielkimi krokami. Zgodnie z najnowszymi informacjami, pre-ordery mają ruszyć już w czwartek, 25 czerwca. Wokół premiery od dawna panuje ogromna ekscytacja, jednak na chwilę przed uruchomieniem sprzedaży społecznością graczy wstrząsnęła nieoficjalna informacja o kosztach zakupu.
Zamieszanie wokół wycieku ze sklepu Fnac
Głównym źródłem zamieszania okazała się potężna europejska sieć sklepów Fnac. Na stronach detalisty przedwcześnie opublikowano karty produktowe nadchodzącego hitu, co natychmiast wywołało burzę na forach internetowych.
- Sklep zamieścił w swojej ofercie pięć tajemniczych produktów, które ukryto pod roboczymi nazwami od RS1 do RS5.
- Rzekoma data premiery na opublikowanych kartach została ustalona na 19 listopada.
- Sklep przygotował kilka zróżnicowanych wydań, których ceny wahały się od 89,99 euro aż do 199,99 euro.

Prawie 400 zł za podstawową wersję gry?
To właśnie dolna granica cenowa wywołała największe poruszenie i prawdziwy stupor wśród fanów. Kwota 89,99 euro za standardową edycję oznacza, że polscy gracze musieliby zapłacić od około 383 do nawet 400 złotych.
Obecnie niezwykle wysokim standardem dla największych gier z segmentu AAA jest w Europie kwota rzędu 80 euro. Przebicie tej bariery i zbliżenie się do pułapu 90 euro za edycję podstawową zwiastowałoby drastyczny wzrost kosztów cyfrowej rozrywki. Z kolei najdroższy pakiet, wyceniony na niemal 200 euro (około 850 zł), miał według spekulacji zawierać fizyczne gadżety kolekcjonerskie oraz unikalne dodatki do nadchodzącego, sieciowego modułu GTA Online 2.
Znany insider uspokaja – to tylko placeholdery
Gdy emocje sięgnęły zenitu, do sprawy odniósł się billbil-kun – uznany w branży i niezwykle wiarygodny dziennikarz magazynu Dealabs. Jego błyskawiczna analiza skutecznie ostudziła nastroje zaniepokojonych graczy.

Insider wyjaśnił, dlaczego opublikowanym kwotom nie należy ufać:
- Wprowadzone do systemu oferty to tak zwane placeholdery, czyli wyłącznie tymczasowe pozycje w katalogu sklepu.
- Ceny zostały wygenerowane całkowicie losowo przez sprzedawcę i nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistych planach wydawcy.
- Kluczowym dowodem okazały się kody EAN widniejące przy produktach, które nie pasują do tradycyjnych prefiksów używanych przez firmę Take-Two.
Czego naprawdę możemy się spodziewać?
Choć francuski wyciek okazał się falstartem, temat ostatecznej wyceny gry wciąż budzi ogromne emocje. Z ankiety przeprowadzonej przez Toma Hendersona z serwisu Insider Gaming, w której zagłosowało ponad 10 tysięcy internautów, wynika, że ponad 60% badanych spodziewa się ceny standardowego wydania przekraczającej 70 dolarów. W kuluarach mówi się, że 80 dolarów staje się powoli nową normą dla największych rynkowych hitów.

Analitycy branżowi zwracają jednak uwagę na jeszcze jeden fakt. Rockstar Games jest doskonale świadome potęgi swojej marki i doskonale wie, że tytuł i tak sprzeda się w rekordowym nakładzie, niezależnie od tego, jak głęboko fani będą musieli sięgnąć do portfela.
Wszelkie wątpliwości zostaną ostatecznie rozwiane w momencie startu przedsprzedaży, która obejmie konsole najnowszej generacji – PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Zgodnie z dotychczasową strategią dewelopera, wersja na komputery osobiste nie została jeszcze oficjalnie zapowiedziana, lecz jej premiera w późniejszym terminie jest wysoce prawdopodobna.