
Prezentacja rozgrywki z Wiedźmina 4, choć starannie wyreżyserowana, dostarczyła konkretnych informacji na temat kierunku, w jakim zmierza nowa odsłona kultowej serii.
Pierwszy publiczny pokaz rozgrywki z Wiedźmina 4, zaprezentowany na standardowej konsoli PlayStation 5, wywołał falę dyskusji w branży gier. CD Projekt RED, decydując się na taką formę prezentacji, nie tylko zaskoczył obserwatorów, ale również postawił tezę o sile obecnej generacji konsol i możliwościach silnika Unreal Engine 5.
Co dokładnie zobaczyliśmy podczas prezentacji State of Unreal 2025?
Dzisiejsza prezentacja CD Projekt RED na State of Unreal 2025 dostarczyła pierwszego, konkretnego spojrzenia na technologiczną stronę Wiedźmina 4. Zobaczyliśmy demo technologiczne, którego główną bohaterką była Ciri, eksplorująca malowniczy, lecz surowy region Koviru. Materiał skupiał się na prezentacji możliwości silnika Unreal Engine 5 – obserwowaliśmy płynną jazdę konną Ciri (na jej klaczy Kelpie), dynamiczne oświetlenie i szczegółowość otwartego świata, od górskich przełęczy po tętniącą życiem, choć niewielką, osadę.
Twórcy podkreślali zaawansowane techniki renderowania roślinności (Nanite Foliage), realistyczne interakcje postaci niezależnych (NPC) napędzane przez system Mass AI oraz ogólną wierność wizualną osiągniętą na standardowym PlayStation 5. Choć nie był to pokaz typowej rozgrywki z rozbudowanymi sekwencjami walki, demo wyraźnie sygnalizowało nacisk na immersję, gęstość świata i technologiczny skok jakościowy. Przedstawiono również przeprojektowany, minimalistyczny interfejs użytkownika, mający na celu pogłębienie zanurzenia w świecie gry. Studio zaznaczyło jednak, że jest to wczesne demo technologiczne, a finalny wygląd i zawartość gry mogą ulec zmianie.
PlayStation 5 w centrum uwagi – świadectwo optymalizacji.
Decyzja CD Projekt RED o zaprezentowaniu dema technologicznego Wiedźmina 4 właśnie na standardowej konsoli PlayStation 5, a nie na najpotężniejszym PC, jest niezwykle wymowna. W czasach, gdy wiele pokazów gier AAA odbywa się na sprzęcie z najwyższej półki, taki wybór świadczy o poważnym podejściu polskiego studia do kwestii optymalizacji i jakości doświadczenia na platformach konsolowych.



Potwierdzenie, że materiał działał płynnie w 60 klatkach na sekundę z włączonym ray tracingiem na kilkuletniej już konsoli, budzi podziw i stanowi obietnicę dla szerokiego grona graczy. To posunięcie nie tylko buduje zaufanie, ale również demonstruje dojrzałość narzędzi Unreal Engine 5 i umiejętność ich efektywnego wykorzystania przez deweloperów. Może to również wyznaczyć nowy standard oczekiwań wobec innych twórców, jeśli chodzi o prezentowanie realnych możliwości ich gier na docelowym sprzęcie konsolowym.
Unreal Engine 5 i jego rola w kształtowaniu nowego Wiedźmina.
Przejście CD Projekt RED na silnik Unreal Engine 5 dla nowej sagi wiedźmińskiej było strategiczną decyzją, a dzisiejsze demo technologiczne dało namacalny dowód na jej słuszność. Zobaczyliśmy w praktyce, jak technologie takie jak Lumen (globalne oświetlenie i odbicia) oraz Nanite (wirtualizowana geometria mikropoligonów) przekładają się na bogactwo detali i realizm świata gry.



Możliwość generowania rozległych, gęstych środowisk, pełnych szczegółowej roślinności i wiarygodnie zachowujących się postaci, bez widocznych kompromisów w płynności na konsoli PS5, otwiera przed twórcami zupełnie nowe horyzonty. To właśnie Unreal Engine 5 ma pozwolić na stworzenie świata jeszcze bardziej interaktywnego i żywego niż ten, który znamy z „Dzikiego Gonu”. Wykorzystanie tego silnika to także dostęp do szerokiej bazy wiedzy i narzędzi, co może usprawnić proces deweloperski i pozwolić zespołowi skupić się na unikalnych aspektach narracji i rozgrywki, które są znakiem rozpoznawczym serii.
Reakcje branży i graczy – między zachwytem a ostrożnością.
Prezentacja dema technologicznego Wiedźmina 4 na PlayStation 5 wywołała natychmiastową i szeroką dyskusję w całej społeczności graczy oraz wśród dziennikarzy branżowych. Media społecznościowe zalała fala komentarzy wyrażających podziw dla jakości wizualnej i płynności działania dema na konsoli. Wielu obserwatorów podkreślało odwagę CD Projekt RED w pokazaniu tak wczesnego materiału na sprzęcie dostępnym dla masowego odbiorcy, interpretując to jako przejaw transparentności.



Nie brakowało jednak głosów studzących entuzjazm, przypominających, że było to jedynie demo technologiczne, a nie pełnoprawny fragment rozgrywki, i że ostateczny produkt może różnić się od zaprezentowanego materiału. Mimo to, ogólny odbiór jest zdecydowanie pozytywny, a pokazane możliwości Unreal Engine 5 w kontekście wiedźmińskiego uniwersum rozbudziły apetyty fanów na całym świecie.
Czego możemy spodziewać się po pełnej wersji gry w świetle dema?
Chociaż dzisiejsza prezentacja była jedynie pokazem technologicznym, pozwala ona wysnuć pewne wnioski na temat ambicji CD Projekt RED związanych z Wiedźminem 4. Studio wyraźnie dąży do stworzenia świata o niespotykanej dotąd skali i wierności wizualnej, wykorzystując do tego najnowsze zdobycze Unreal Engine 5. Możemy oczekiwać, że eksploracja i interakcja z otoczeniem będą stały na jeszcze wyższym poziomie, a świat gry będzie reagował na działania gracza w bardziej złożony sposób.
Nacisk na Ciri jako grywalną postać sugeruje kontynuację ewolucji mechanik rozgrywki, być może z większym naciskiem na zwinność i unikalne zdolności Jaskółki. Kluczowe dla sukcesu pełnej wersji będzie jednak nie tylko utrzymanie obiecanej jakości technicznej na wszystkich platformach, ale przede wszystkim dostarczenie wciągającej fabuły i postaci, które dorównają dziedzictwu poprzednich odsłon. Pokaz na PS5 daje jednak solidne podstawy, by wierzyć, że optymalizacja pozostaje dla studia wysokim priorytetem.
Znaczenie pokazu dla polskiego gamedevu i przyszłych produkcji.
Prezentacja tak zaawansowanego technologicznie dema Wiedźmina 4, działającego na popularnej konsoli PlayStation 5, ma ogromne znaczenie nie tylko dla samego CD Projekt RED, ale dla całej polskiej branży gier. To kolejny dowód na to, że polscy deweloperzy należą do światowej czołówki, potrafiąc tworzyć produkcje wyznaczające nowe standardy i konkurujące z największymi globalnymi markami. Takie pokazy budują prestiż polskiego gamedevu, przyciągają talenty i inwestycje, a także inspirują inne rodzime studia do podejmowania ambitnych wyzwań.
Transparentność w komunikacji i skupienie na jakości produktu od wczesnego etapu to wartości, które mogą pozytywnie wpłynąć na postrzeganie całej branży. W dłuższej perspektywie, sukces Wiedźmina 4, zapowiedziany przez tak obiecujące demo, może dalej umacniać pozycję Polski jako jednego z najważniejszych centrów tworzenia gier na świecie graczy na światowej mapie gamedevu, otwierając drzwi dla kolejnych ambitnych projektów.