Rolls-Royce Nightingale, elektryczny kabriolet zainspirowany willą Henry’ego Royce’a.

15 kwietnia 2026
  • Samochody
  • Lifestyle
  • Moda
  • Technologia
Udostępnij:
Rolls-Royce Nightingale, Rolls-Royce Coachbuild Collection, Rolls-Royce Project Nightingale, Rolls-Royce Nightingale elektryczny, Rolls-Royce kabriolet 2028, Rolls-Royce 100 egzemplarzy, Rolls-Royce Henry Royce Le Rossignol

Rolls-Royce zaprezentował Project Nightingale, pierwszy model z zupełnie nowej linii Coachbuild Collection. Kabriolet powstał z inspiracji willą Le Rossignol, czyli po francusku „Słowik", należącą do Henry'ego Royce'a na Lazurowym Wybrzeżu. To najbardziej ambitny projekt w 120-letniej historii marki, w pełni elektryczny dwumiejscowy kabriolet o długości niemal 5,76 metra, którego tylko 100 egzemplarzy trafi do wybranych kolekcjonerów. Pierwsze dostawy zaplanowano na 2028 rok, a każde auto jest już zamówione.

Co to jest Coachbuild Collection i dla kogo powstała?

Coachbuild Collection to nowy program Rolls-Royce’a kierowany wyłącznie do najbardziej zaangażowanych klientów marki. Wstęp do niego jest możliwy jedynie na osobiste zaproszenie producenta, co oznacza, że same pieniądze nie wystarczą, żeby się do niego dostać. Klient nie kupuje tu gotowego auta, lecz od początku uczestniczy w jego powstawaniu, mając bezpośredni kontakt z zespołem projektowym w Goodwood. Chris Brownridge, prezes Rolls-Royce Motor Cars, podkreśla, że decyzja o ograniczeniu produkcji do stu sztuk była świadoma i ma na celu zachowanie wyjątkowego statusu kolekcji.

Większość klientów to osoby już wcześniej związane z marką, właściciele modelu Spectre, pierwszego seryjnego elektrycznego Rolls-Royce’a. Program ma jednak także przyciągnąć nowych odbiorców, którzy poszukują maksymalnej ekskluzywności. W ramach projektu Nightingale Rolls-Royce opracowuje zupełnie nową paletę kolorów i materiałów oraz zestaw elementów Bespoke, zarezerwowanych wyłącznie dla tej kolekcji. Żaden z tych elementów nie pojawi się w innym aucie marki. Każdy z 100 egzemplarzy będzie odzwierciedlać osobisty gust, charakter i wizję konkretnego właściciela, co w praktyce oznacza, że dwa identyczne samochody nie istnieją.

Skąd wzięła się nazwa Nightingale?

W ostatnich latach życia Sir Henry Royce spędzał każdą zimę w swojej prywatnej rezydencji La Mimosa na Lazurowym Wybrzeżu, wybudowanej w 1911 roku na wzgórzach nad wioską Le Canadel. Obok głównej rezydencji Royce zbudował dwa dodatkowe domy. Le Bureau służył jako studio projektowe, a Le Rossignol, po francusku „Nightingale” czyli słowik, był domem mieszkalnym dla projektantów i inżynierów pracujących nad nowymi modelami. To właśnie od willi ekipy projektowej wzięła się nazwa całego projektu, co pozwoliło Rolls-Royce’owi stworzyć wyraźny pomost między historią marki a jej najnowszym flagowcem.

Estetyka samochodu inspirowana jest zasadami wzornictwa Streamline Moderne z późnej epoki art deco oraz eksperymentalnymi modelami „EX” z lat 20. XX wieku, które należą do najrzadszych i najbardziej pożądanych aut w historii marki. Szczególne zainteresowanie wzbudziły prototypy 16EX i 17EX z 1928 roku, które na bazie podwozia Phantoma osiągały prędkość ponad 145 km/h. Ich torpedowata bryła z długą maską, krótką przednią szybą i kabiną otulającą pasażerów została przełożona na język współczesnego designu, ale w duchu wiernym oryginałowi. Lakier nadwozia zaprezentowanego egzemplarza czerpie inspirację z eksperymentalnego modelu 17EX, łącząc jednolity jasnoniebieski odcień z subtelnymi czerwonymi płatkami ujawniającymi się w zmieniającym świetle.

Elektryczny napęd i bezszelestna jazda.

Nightingale wykorzystuje ten sam modułowy szkielet aluminiowy, który jest bazą całej obecnej gamy Rolls-Royce’a, ale z w pełni elektrycznym napędem stanowiącym rozwinięcie rozwiązań z modelu Spectre. Producent zapowiada lepsze osiągi, większą efektywność i wyższy zasięg, choć parametry techniczne nie są priorytetem dla klientów tej klasy. Dach samochodu wykorzystuje unikalny materiał wygłuszający łączący kaszmir, tkaninę i wysokowydajne kompozyty. W połączeniu z praktycznie bezgłośnym układem elektrycznym daje to wrażenia porównywane przez projektantów do podróży żaglówką.

To właśnie ta niezwykła cisza zainspirowała całe wnętrze samochodu. Podczas jazdy jednym z wczesnych prototypów projektanci z wyjątkową wyrazistością usłyszeli śpiew ptaków i zaczęli studiować nagrania słowików oraz analizować charakterystyczne fale dźwiękowe generowane przez ich śpiew. Efektem jest Starlight Breeze, konstelacja 10 500 pojedynczych „gwiazd” w trzech różnych rozmiarach, osadzona w formie zwanej Horseshoe, rozciągająca się od drzwi wokół fotela kierowcy do drzwi pasażera. Struktura świetlna bezpośrednio odwzorowuje fale dźwiękowe śpiewu słowika, zamieniając muzykę ptaka w wizualny element wnętrza kabiny.

Design, który wyznacza kierunek marki.

Proporcje Nightingale są monumentalne, a jego bryła sprawia wrażenie wyrzeźbionej z jednego litego kawałka materiału. Atrapa chłodnicy jest śmiałą reinterpretacją jednej z najbardziej rozpoznawalnych ikon motoryzacyjnego luksusu, a obszerne stalowe obramowanie ma szerokość prawie jednego metra. Kultowa figurka Spirit of Ecstasy wkomponowana została w górną część atrapy chłodnicy, sprawiając wrażenie, jakby płynęła po wodzie. Smukłe, pionowo zorientowane reflektory to najbardziej progresywny element projektu, a 24-calowe koła, największe kiedykolwiek montowane w seryjnym Rolls-Roysie, mają formę inspirowaną śrubami napędowymi jachtu widzianymi spod linii wodnej.

Tylna część samochodu wieńczy tak zwany piano boot, który otwiera się na bok niczym klapa fortepianu, oraz Aero Afterdeck, czyli tylny dyfuzor pełniący rolę estetycznego zakończenia bryły bez widocznych rur wydechowych, których w elektryku nie potrzeba. Domagoj Dukec, dyrektor ds. designu Rolls-Royce’a, podkreśla, że Nightingale ma być kształtującym markę modelem, który wyznaczy kierunek dla całego przyszłego portfolio. Projektanci świadomie podchodzą do procesu jak do tworzenia concept cara, choć Nightingale jest w pełni jeżdżącym autem spełniającym wszystkie wymogi drogowe. To połączenie cierpliwego rzemiosła, historii marki i nowoczesnej technologii, które ma zdefiniować, jak wygląda luksus samochodowy w erze elektryfikacji.

Cena, produkcja i kolejne etapy projektu.

Rolls-Royce nie podał oficjalnej ceny Nightingale, ale biorąc pod uwagę, że Boat Tail z 2021 roku sprzedawano po około 25 milionów funtów za egzemplarz, czyli orientacyjnie około 130 milionów złotych przeliczone z waluty obcej, można oczekiwać podobnego rzędu cenowego. Każdy egzemplarz będzie wykonywany ręcznie w siedzibie marki w Goodwood, a Rolls-Royce już rozbudowuje tamtejszą fabrykę, aby zmieścić bardziej złożone zlecenia Coachbuild. Latem 2026 roku ruszy globalny program testów i walidacji, ponieważ część detali konstrukcyjnych wymaga zupełnie nowych technik produkcji, opracowywanych specjalnie na potrzeby projektu.

Chris Brownridge przyznaje, że Rolls-Royce mógłby z łatwością wyprodukować więcej niż sto egzemplarzy, ale ograniczenie tej liczby jest kluczowe dla utrzymania wiarygodności marki na szczycie piramidy luksusu. Nightingale ma budować popyt na przyszłe projekty Coachbuild i stymulować kreatywne myślenie o indywidualnych zleceniach klientów. W erze elektryfikacji, w której wiele marek premium boryka się ze spadkiem sprzedaży flagowców, Rolls-Royce stawia na strategię jeszcze większej ekskluzywności. Coachbuild Collection jest dowodem na to, że najwyższy segment rynku luksusowego jest odporny na wahania koniunktury, a bogaci kolekcjonerzy są gotowi płacić miliony za unikatowe auta, które łączą historię z nowoczesną technologią.

Redakcja Moda.pl
Chanel Coco Game Poprzedni Chanel Coco Game to szachownica z zegarkiem za 4 miliony dolarów. 15 kwietnia 2026 Następny Nowe buty Adidas Gazelle Indoor od Wales Bonner zachwycają stylem. 16 kwietnia 2026 Adidas Gazelle Indoor, Wales Bonner, adidas Gazelle, Gazelle Indoor, skóra węża, brązowe buty, sneakersy premium, edycja limitowana, nowa kolekcja, buty adidas, projektantka mody, styl retro
Inne wpisy z kategorii