Amerykański gigant technologiczny oficjalnie rozpoczął proces rekrutacyjny na stanowisko nowego lidera, który pokieruje jego polskim oddziałem w nadchodzących latach. Ogłoszenie o naborze na prestiżową rolę „Country Director” na Polskę pojawiło się w oficjalnych kanałach firmy, co w branży odebrano jako sygnał nadchodzących zmian. Nowy dyrektor zastąpi dotychczasową szefową, którą była Magdalena Kotlarczyk, zarządzająca firmą nad Wisłą od 2021 roku. Proces ten, określany przez ekspertów jako kluczowa „rekrutacja” roku, przyciąga ogromną uwagę całego sektora IT oraz mediów biznesowych. Osoba wybrana na to stanowisko będzie miała bowiem realny, bezpośredni wpływ na kształtowanie cyfrowej rzeczywistości oraz rynku reklamy w naszym kraju.
Strategiczne stery w Warszawie.
Rola dyrektora krajowego to jedno z najbardziej eksponowanych i odpowiedzialnych stanowisk w strukturach „Google Polska”, wymagające wizjonerskiego podejścia do biznesu. Osoba ta będzie w pełni odpowiedzialna za całościowe wyniki biznesowe na lokalnym rynku, co wiąże się z koniecznością realizacji bardzo ambitnych celów przychodowych stawianych przez centralę. Nowy szef będzie musiał ściśle i efektywnie współpracować z liderami poszczególnych sektorów sprzedaży, aby wspólnie wyznaczać kierunki rozwoju dla całego regionu. To właśnie długofalowa „strategia biznesowa” i jej skuteczna, codzienna egzekucja będą głównym miernikiem sukcesu wybranego kandydata w pierwszych miesiącach pracy. Warszawskie biuro pełni funkcję strategicznego huba dla firmy w tej części Europy, dlatego oczekuje się, że dyrektor będzie nie tylko sprawnym administratorem, ale przede wszystkim liderem zmian. Jego zadaniem będzie identyfikacja nowych szans rynkowych oraz proaktywne reagowanie na dynamicznie zmieniające się otoczenie makroekonomiczne. Stanowisko to wymaga łączenia celów lokalnych z globalną polityką korporacji, co jest zadaniem niezwykle złożonym. Każda decyzja podjęta na tym szczeblu będzie miała przełożenie na kondycję całego ekosystemu cyfrowego w Polsce.
Twarz technologicznego giganta.
Nowy dyrektor nie będzie jedynie menedżerem schowanym w zaciszu biurowca, lecz stanie się oficjalną, publiczną twarzą marki w najważniejszych kontaktach zewnętrznych. Do jego kluczowych, codziennych obowiązków należeć będzie reprezentowanie firmy przed strategicznymi partnerami biznesowymi, w tym największymi reklamodawcami w kraju. Jest to rola wymagająca ciągłego budowania i podtrzymywania relacji z wydawcami oraz agencjami, którzy współtworzą polski „rynek reklamowy” i są zależni od ekosystemu Google.




Zakres odpowiedzialności na tym stanowisku jest jednak znacznie szerszy niż tylko biznesowy i obejmuje również budowanie trwałych relacji z przedstawicielami administracji rządowej oraz decydentami politycznymi. Oczekuje się, że Country Director będzie aktywnym liderem opinii (thought leadership), inspirującym branżę i promującym „nowe technologie” na konferencjach oraz w mediach. Niezbędna będzie współpraca ze stowarzyszeniami branżowymi oraz organizacjami pozarządowymi, co wymaga ogromnego wyczucia dyplomatycznego i taktu. Kandydat musi umieć balansować między interesami korporacji a oczekiwaniami społecznymi, które w przypadku tak dużej firmy technologicznej są zawsze wysokie. Umiejętność prowadzenia dialogu na najwyższym szczeblu C-level będzie kluczowa dla budowania pozytywnego wizerunku firmy w Polsce.
Wysokie progi wejścia.
Analizując szczegółowe wymagania stawiane kandydatom w ogłoszeniu o pracę, widać wyraźnie, że firma szuka osoby z potężnym, wieloletnim bagażem doświadczeń zawodowych. Absolutnym minimum formalnym jest posiadanie dyplomu licencjata lub równoważnego doświadczenia praktycznego, co jest standardem w tego typu rekrutacjach na wysokie szczeble. Kluczowym kryterium selekcji jest jednak staż pracy, gdyż Google oczekuje co najmniej „15 lat doświadczenia” w zarządzaniu sprzedażą oraz ogólnym kierownictwie zespołami.

Firma precyzuje w ogłoszeniu, że idealny kandydat powinien wywodzić się bezpośrednio z branży technologicznej, reklamowej, internetowej lub mediowej. Gwarantuje to głębokie, intuicyjne zrozumienie specyfiki rynku, co jest niezbędne do sprawnego poruszania się w gąszczu cyfrowych zależności i trendów. Niezbędna jest również całkowicie biegła znajomość języka polskiego i angielskiego w mowie i piśmie, co umożliwia płynną komunikację zarówno z lokalnym zespołem, jak i centralą w USA. Tylko osoba posiadająca tak unikalny zestaw kompetencji będzie w stanie sprostać wyzwaniom, jakie niesie ze sobą zarządzanie oddziałem w tak dużym kraju. Proces rekrutacyjny będzie z pewnością wieloetapowy i nastawiony na wyłowienie najlepszego talentu menedżerskiego dostępnego na rynku.
Mistrzowie sprzedaży i zarządzania.
Kluczowym obszarem kompetencji nowego lidera, na który firma kładzie ogromny nacisk, będzie szeroko pojęte operacyjne „zarządzanie sprzedażą” oraz wynikami handlowymi. Kandydat musi wykazać się udokumentowanymi, konkretnymi sukcesami w zakresie rozwijania biznesu i zwiększania przychodów bezpośrednio na rynku polskim w poprzednich latach. Google poszukuje kogoś, kto potrafi skutecznie przełożyć globalne produkty i rozwiązania technologiczne na specyficzne, lokalne potrzeby polskich klientów.



Wymagana jest nie tylko wiedza teoretyczna zdobyta na uczelniach, ale przede wszystkim praktyczna umiejętność zarządzania dużymi, złożonymi projektami w dynamicznie zmieniającym się środowisku biznesowym. Preferowane są osoby posiadające doskonałą przenikliwość analityczną, która pozwala na podejmowanie trafnych, szybkich decyzji w oparciu o twarde dane liczbowe. Nowy dyrektor będzie musiał identyfikować kluczowe wskaźniki efektywności i na ich podstawie optymalizować działania podległych mu zespołów sprzedażowych. Budowanie trwałych i dochodowych relacji partnerskich z kluczowymi graczami na rynku będzie chlebem powszednim na tym stanowisku. To właśnie te twarde kompetencje sprzedażowe, połączone z wizją strategiczną, zadecydują o skuteczności nowego szefa w walce o udziały w rynku.
Złożona struktura i przywództwo.
Praca na tak eksponowanym szczeblu w międzynarodowej korporacji wiąże się z koniecznością odnalezienia się w specyficznej, wielowymiarowej strukturze, jaką jest „organizacja macierzowa”. Nowy dyrektor będzie musiał wykazać się wybitną umiejętnością przewodzenia zespołom międzyfunkcyjnym (cross-functional leadership), które często są rozproszone po różnych działach i krajach. Oznacza to w praktyce konieczność budowania autorytetu i wpływania na kluczowe decyzje bez posiadania pełnej, bezpośredniej kontroli nad wszystkimi zasobami ludzkimi czy budżetowymi. Jest to wyzwanie wymagające niezwykle wysokiej inteligencji emocjonalnej oraz zaawansowanych zdolności negocjacyjnych wewnątrz firmy. Kandydat musi potrafić skutecznie łączyć często sprzeczne interesy różnych grup interesariuszy, aby pchać projekty do przodu. Efektywna współpraca z zespołami produktowymi, prawnymi czy marketingowymi będzie niezbędna do realizacji założonych celów sprzedażowych. Wymaga to elastyczności myślenia oraz umiejętności budowania koalicji wewnątrz ogromnej organizacji, jaką jest Google. To właśnie te miękkie kompetencje liderskie, w połączeniu z twardą wiedzą o rynku, zadecydują o tym, kto ostatecznie zajmie fotel w warszawskim biurowcu.