Google Gemini i jego apetyt na energię. Co musisz wiedzieć o kosztach AI.

02 września 2025
  • AI
  • Ciekawostki
  • Google
  • Technologia
Udostępnij:
Google Gemini, prąd, ai, zużycie energii, centra danych, efektywność energetyczna AI

Rewolucja związana ze sztuczną inteligencją dzieje się na naszych oczach, ale za jej spektakularnymi możliwościami kryje się rosnący i często niewidoczny koszt. Mowa o ogromnym zapotrzebowaniu na energię elektryczną, niezbędną do trenowania i obsługi potężnych modeli AI. W odpowiedzi na rosnące obawy o ślad węglowy tej technologii, Google, po raz pierwszy w historii, postanowiło uchylić rąbka tajemnicy i opublikowało szczegółowe dane na temat zużycia prądu przez swój flagowy model, Gemini. Wyniki są zaskakujące i pokazują, że choć problem jest realny, to dzięki innowacjom, efektywność energetyczna AI rośnie w imponującym tempie.

Ile prądu zużywa jedno zapytanie do AI?

Najbardziej interesującą i obrazową daną, jaką ujawniło Google, jest koszt energetyczny pojedynczego zapytania tekstowego do modelu Gemini. Według oficjalnego raportu, średnie zapytanie zużywa zaledwie 0,24 watogodziny (Wh) energii. Aby umieścić tę wartość w kontekście, jest to mniej energii niż zużywa standardowa żarówka LED w ciągu minuty, a także mniej, niż potrzebujemy do naładowania smartfona o zaledwie 1%. Google podkreśla również, że zużycie wody potrzebne do schłodzenia serwerów przy takim zapytaniu to zaledwie pięć kropli.

Te dane stoją w ostrej sprzeczności z niektórymi wcześniejszymi, alarmistycznymi szacunkami, które mówiły o zużyciu energii nawet dziesięciokrotnie wyższym niż przy standardowym wyszukiwaniu w Google. Należy jednak pamiętać, że podana wartość dotyczy mediany dla prostych zapytań tekstowych. Generowanie obrazów, filmów czy rozwiązywanie skomplikowanych, wieloetapowych problemów jest znacznie bardziej energochłonne.

Ukryty koszt. Co tak naprawdę zużywa prąd?

Analiza Google pokazuje również, jak złożony jest proces zużycia energii w centrach danych. Okazuje się, że same układy scalone AI, czyli tak zwane akceleratory, odpowiadają za zaledwie 58% całkowitego zużycia prądu. Pozostała część energii jest konsumowana przez inne, niezbędne komponenty całego ekosystemu. Aż 25% energii jest potrzebne do zasilania wspierającego sprzętu, takiego jak tradycyjne procesory CPU i pamięć RAM w serwerach.

Co ciekawe, 10% energii jest zużywane przez sprzęt zapasowy, który pozostaje w stanie gotowości, a kolejne 8% pochłaniają systemy chłodzenia oraz straty energii wynikające z jej konwersji. To pokazuje, że efektywność energetyczna AI zależy nie tylko od samych chipów, ale od optymalizacji całego, skomplikowanego łańcucha technologicznego w centrach danych. Google chwali się, że ich centra należą do najefektywniejszych na świecie.

Imponująca optymalizacja. Jak Google obniża zużycie?

Najbardziej optymistycznym wnioskiem płynącym z raportu jest tempo, w jakim rośnie efektywność energetyczna AI. Google poinformowało, że w ciągu zaledwie jednego roku, dzięki połączeniu innowacji w oprogramowaniu i sprzęcie, udało im się zmniejszyć zużycie energii na jedno zapytanie do Gemini aż 33-krotnie. W tym samym czasie, ślad węglowy związany z tym zapytaniem zmalał 44-krotnie, co jest wynikiem nie tylko większej wydajności, ale także coraz większego udziału czystej energii w zasilaniu centrów danych.

Taka skala optymalizacji pokazuje, że branża technologiczna ma potężne narzędzia do walki z rosnącym apetytem sztucznej inteligencji na prąd. Inwestycje w bardziej wydajne modele językowe, specjalistyczne chipy AI oraz ekologiczne centra danych przynoszą realne i mierzalne rezultaty. To kluczowa informacja w kontekście obaw o przyszły, globalny wpływ AI na środowisko.

Skala ma znaczenie.

Choć koszt energetyczny pojedynczego zapytania wydaje się niewielki, to kluczowym problemem pozostaje ogromna i wciąż rosnąca skala wykorzystania tej technologii. Z modeli takich jak Google Gemini korzystają setki milionów ludzi na całym świecie, a każdy z nich generuje codziennie wiele zapytań. Gdy pomnożymy te pozornie małe wartości przez miliardy interakcji, łączny wpływ na globalne zużycie energii staje się bardzo znaczący.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że do 2026 roku centra danych na świecie będą zużywać tyle prądu, co cała Japonia. Rozwój AI jest głównym motorem tego wzrostu. Dlatego, choć postęp w dziedzinie efektywności jest imponujący, to wyścig między rosnącą wydajnością a rosnącą popularnością sztucznej inteligencji będzie jednym z największych wyzwań technologicznych nadchodzącej dekady.

Co to oznacza dla nas?

Raport Google to ważny krok w kierunku większej transparentności i świadomości na temat kosztów środowiskowych, jakie niesie ze sobą rewolucja AI. Ujawnienie konkretnych danych pozwala na bardziej merytoryczną i opartą na faktach dyskusję, która do tej pory bazowała głównie na szacunkach. To także sygnał dla całej branży, że efektywność energetyczna AI staje się jednym z kluczowych priorytetów i ważnym elementem konkurencji między technologicznymi gigantami.

Dla nas, jako użytkowników, jest to przypomnienie, że każda interakcja ze sztuczną inteligencją, choć wirtualna, ma swój realny, fizyczny ślad. Świadomość tego faktu może w przyszłości skłonić nas do bardziej racjonalnego i odpowiedzialnego korzystania z tych potężnych, ale i energochłonnych narzędzi. To ważna lekcja na temat prawdziwej ceny postępu.

lodówka, czyszczenie lodówki, brzydki zapach, cytryna, domowe sposoby na sprzątanie Poprzedni Twoja lodówka znów będzie pachnieć świeżością. Wszystko dzięki cytrynie. 02 września 2025 Następny InPost domaga się gigantycznej kary od Allegro. Rafał Brzoska nie odpuszcza Allegro. 03 września 2025 InPost kontra Allegro, InsPost, Allegro, e-commerce
Inne wpisy z kategorii