Elon Musk przez lata mówił o przekształceniu platformy X w coś znacznie większego niż serwis społecznościowy. 17 kwietnia 2026 roku ten plan nabiera konkretnego kształtu: tego dnia w App Store zadebiutuje XChat, samodzielny komunikator wydzielony z infrastruktury X, który ma stanąć do bezpośredniej walki z WhatsApp, Telegramem i Signalem. Aplikacja jest już dostępna do zamówienia przedpremierowego na iPhone i iPad, wersja na Androida nie ma jeszcze potwierdzonej daty. Musk wprost celuje w zaufanie, którego WhatsApp coraz wyraźniej traci.
Co potrafi XChat i czym różni się od konkurencji?
XChat oferuje szyfrowanie end-to-end, które Musk opisuje jako zbudowane w stylu Bitcoina, z kluczami przechowywanymi wyłącznie na urządzeniach użytkowników, bez dostępu serwerów X do treści rozmów. Aplikacja napisana jest w języku programowania Rust, cenionym za bezpieczeństwo pamięci, i obsługuje 46 języków. Do rejestracji wystarczy konto X, bez podawania numeru telefonu, co samo w sobie wyróżnia XChat na tle większości konkurentów. Grupowe czaty mogą liczyć do 481 uczestników, a użytkownicy mają do dyspozycji połączenia głosowe i wideo.

Wśród funkcji prywatności znalazły się znikające wiadomości, blokada zrzutów ekranu oraz możliwość edytowania i usuwania wiadomości dla wszystkich uczestników rozmowy. Aplikacja deklaruje brak reklam i brak śledzenia. Warto jednak zauważyć, że polityka prywatności w App Store wymienia pewne kategorie danych użytkownika, w tym treści audio i inne materiały, które mogą być z nim powiązane. To punkt, który analitycy bezpieczeństwa już sygnalizują jako potencjalną sprzeczność z deklarowaną filozofią prywatności, szczególnie jeśli funkcje AI oparte na Groku będą działać w chmurze, a nie lokalnie na urządzeniu.
XChat w szerszym planie Muska.
XChat to nie osobna inicjatywa, lecz element trójfilarowej strategii Muska, obejmującej komunikator, płatności przez X Money i asystenta AI w postaci Groka. Razem tworzą zarys zachodniego odpowiednika WeChata, chińskiej superaplokacji łączącej komunikację, płatności i usługi w jednym ekosystemie. Grok już teraz jest zintegrowany z platformą X, a użytkownicy XChata mają móc korzystać z AI bezpośrednio w rozmowach, między innymi do podsumowywania dokumentów czy planowania zadań. X Money, które w 2026 roku weszło w publiczną fazę beta, ma docelowo umożliwiać transfery środków i płatności kryptowalutowe prosto z okna czatu.

Musk trafił przy tym na wyjątkowo sprzyjający moment. Tuż przed premierą XChata wybuchł zbiorowy pozew przeciwko Meta i Accenture, zarzucający firmie Zuckerberga przechwytywanie prywatnych wiadomości użytkowników WhatsAppa pomimo zapewnień o pełnym szyfrowaniu. Pavel Durov z Telegrama i Musk natychmiast wzięli tę sprawę za punkt honoru, krytykując WhatsAppa i promując własne rozwiązania. Meta odrzuca zarzuty i przypomina, że korzysta z protokołu Signala. Czy XChat przekona użytkowników do zmiany komunikatora, zależy od jednej rzeczy: czy firma wywiąże się ze swoich obietnic dotyczących prywatności w praktyce, a nie tylko w opisie w App Store.
Wątpliwości, których Musk nie może zignorować.
Eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują na fundamentalne napięcie w projekcie XChata. Prawdziwe szyfrowanie end-to-end i funkcje AI zasilane przez chmurę to cele, które trudno pogodzić. Jeśli Grok przetwarza rozmowy na serwerach X, oznacza to, że serwery mają dostęp do treści, co przeczy idei zero-knowledge encryption. XChat korzysta z protokołu Juicebox, który w pewnych okolicznościach, na przykład pod presją prawną, mógłby umożliwić odszyfrowanie danych po stronie serwera. Aplikacja nie przeszła jeszcze niezależnego audytu bezpieczeństwa, co w branży komunikatorów uznawanych za bezpieczne jest standardem, a nie opcją.
Użytkownicy, dla których prywatność jest absolutnym priorytetem, prawdopodobnie pozostaną przy Signalu, który ma za sobą wieloletnie audyty i otwarte oprogramowanie. XChat celuje w inną grupę: osoby zakorzenione w ekosystemie X, które chcą wygodnej, integrowanej komunikacji z AI i znajomym środowiskiem, nawet jeśli oznacza to pewien kompromis w kwestii prywatności. Ostateczna ocena pojawi się dopiero po premierze i niezależnych analizach kodu oraz architektury szyfrowania.